Biblioteka Koczalska - Floetensteiner Bibliothek

www.koczala.hiazintus.com 


Wybór tekstów

Jacek Bublewicz

Źródło Tysiąca Skoków

Z wielką uwagą przysłuchiwaliśmy się opowieści porucznika Glahna o dniach północnego lata. Każde jego słowo i wzbudzony do życia obraz wprowadzały nas do świata pełnego zacienionych zakamarków, do świata surowego jak i baśniowego, którego my także, w miarę upływu czasu, stawaliśmy się mieszkańcami.

W pewnej chwili wnętrze naszej izby wypełniło się pięknymi zdaniami, które ku ogólnemu zdumieniu dały powód do smutku jednemu z naszych przyjaciół, Robertowi: "Stoki gór były czarne i mokre od spływającej po nich wody, skapującej i toczącej się w rytm wciąż tej samej krótkiej melodii. Owe szemrzące melodyjki wysoko w górach skracały mi liczne chwile, które tam spędzałem, rozglądając się po okolicy. Rozbrzmiewa ten nieskończony, śpiewny szmer w całkowitej samotności, myślałem, i nikt go nie słyszy, nikt o nim nie myśli, a on mimo wszystko płynie sam dla siebie cały czas, cały czas!"

Robert przez dalszy ciąg opowieści siedział zamyślony, zamknięty w sobie. Nie chcieliśmy go wytrącać z tego stanu, ponieważ był on prawdziwy i mu potrzebny. Nazajutrz zaś spakował swoje rzeczy i wyjechał. Wiemy, że wyruszył ku pomorskim krainom, ku miejscu dawno przez niego zapomnianym, teraz nagle wołającym go do siebie głosem silnym i nieubłaganym. Wezwało go miejsce zachwycające swą wielkością nie pozbawioną skromności - Źródło Tysiąca Skoków, przez nielicznych zwane Tausendspring. Opodal Dźwierzna, wśród sędziwych buków, osłonięte morenowymi wzgórzami przelewa swe wody do małego stawu, połączonego korytem rzeki z jeziorem Studzieniczno.

Roberta więcej już nie spotkaliśmy. Jesteśmy jednak pewni, że dotarł do swego celu. Mówią o tym zapiski Hiazintusa, które dziwnym zbiegiem okoliczności trafiły w nasze ręce: "Wieczorem, wśród barwnych obłoków, wyruszył ku Źródłu Tysiąca Skoków. Ponowne spotkanie. Mrok już zapada. Znów obcy wśród tego świata. Z trwogą i smutkiem wyznaje swą małość. Po śmierci odda ziemi, co do niej należy - rozpłynie się i będzie częścią wszystkiego; będzie w drzewie, w kamieniu, w toczącej się łzie. Postanawia jednak spróbować, teraz, raz jeszcze podążyć nurtem szumiącej rzeki i przemówić jej głosem. Bo czuje, w zamglonym wejrzeniu, nieskończoność pierwiastków swej dziwnej postaci."

Źródło Tysiąca Skoków - Tausendspring

Źródło Tysiąca Skoków

^do góry ^

Spis treści:

Strona główna

Publikacje

Wybór tekstów

Stare fotografie

Najstarsze dokumenty

Linki

Kontakt

Reklama


Copyright (c) 2007 - Jacek Bublewicz, www.hiazintus.com
All Rights Reserved
Webmaster: Jacek Bublewicz -
koczala@hiazintus.com