Z osiemnastowieczną figurą
Samsona Siłacza, który dźwiga na swej głowie ambonę
i trzyma w ręku szczękę osła, związana jest ciekawa
historia.
19 maja 1891 r., kiedy to na skutek uderzenia pioruna
zaczął palić się ówczesny, drewniany kościół w
Koczale, figurę Samsona Siłacza uratowała, narażając
przy tym swe życie, pewna kobieta.