Biblioteka Koczalska - Floetensteiner Bibliothek

www.koczala.hiazintus.com 


Texte

Jacek Bublewicz

Swietliste bagienko

W zamierzchlych czasach, kiedy rusalki nucily swe tajemne piesni a zwierzeta mogly bez trudu porozumiec sie z ludzmi, znajdowal sie w Trzyncu "Zimowy zamek". Pojawial sie on tylko w mrozne i sniezne dni zimowe. Wladca tego zamku byl wspanialy, bialy jelen - krol okolicznych lasow.

Dotychczas zadna ludzka stopa nie przekroczyla progu tej wspanialej budowli, w ktorej wedlug podan ludowych, ukryte byly skarby, o jakich ludziom sie nawet nie snilo.

Kilku lekkomyslnych i chciwych wiesniakow, zapragnelo za wszelka cene zdobyc zamkowe skarby. Bialy zamek byl jednak niedostepny, a jego lsniace, lodowate mury byly twardsze od kamienia. Mlodzi ludzie znalezli jednak sposob dotarcia do zamku. Nazbierali w lesie wyschniete galezie drzew, ktore podlozyli w pewien mrozny dzien wokol zamku i podpalili. Zamek zaczal topniec. Przerazony bialy jelen zarzucil w pospiechu na swe rogi skrzynie ze skarbem, ktora uciekajac ukryl pod tafla lodu w pobliskim bagienku, a niegodziwych wiesniakow zamienil w weze.

Po tym zdarzeniu mozna bylo niekiedy w nocy ujrzec swiecace w bagienku skarby, ktorych blask upodabnial sie do swiatla bijacego z okien wiejskich chalup. Zablakany podrozny mogl wiec ulec zludzeniu, ze oto dociera do wsi, gdy tymczasem kroczyl jednak prosto ku glebokim wodom bagna, z ktorego nie mozna bylo sie w zaden sposob wydostac. O tych tajemniczych utonieciach slyszano bardzo czesto.

Niegodziwcy zas, przemienieni w weze przebywaja ciagle jeszcze w okolicy, glownie w krzakach jezyn, ktore niegdys bardzo lubili jesc. Dzisiaj nie pozostalo im nic innego, jak rozkoszowac sie ich zapachem.

^nach oben ^

Inhalt

Startseite

Bücher

Texte

Alte Bilder

Urkunden

Links

Kontakt

Werbung


Copyright (c) 2007 - Jacek Bublewicz, www.hiazintus.com
All Rights Reserved
Webmaster: Jacek Bublewicz -
koczala@hiazintus.com